Paweł Kubisz     DUKATY Z RULONU CIERPKICH LAT Wiersze – 1962/68

IX.

JADĄ KOWBOJE GOTLIB I GNOJEK

... Jadą kowboje, Gotlib i Gnojek,
Heski i pieski w kołdrach niebieskich,
Wróżba na dwoje, kocie łby, Troje ...
- Ha-cha! my górą, eSeS czeski!

Trupialni sektor: Mrózek Inspektor,
Místek, Emerich, Cap i Fajerlicht,
Bohumil Chumaj z Pragi Protektor,
Wyżły na smyczy i w masce szeryf!

Mamuń i Gamoń, Trojhender, Szurman,
Pomietło, Morczes, szaman-wygłupek,
Ostrau, Reichsender, Graf von Milano –
Z sztabu Oświęcim goniec Eichmanna!

Kupeczka zołzów i rozruch smrodów,
Kawalerowie Winterordenów -
Dworscy guślarze z pochwalną odą,
Prekursor glejtu Blut und Bodenu.

Kolarz cyklista chory na glisty -
Sobowtór kultu w niezgodzie z twistem.
Epigon Rycio – noc, jaśmin w klapie -
Gęga trubadur capstrzyk w pułapach!

Dziwny piosenkarz – z Wiednia autochton
Poprzebierany w kiecki z Beskidu
W kołpak z Katowic w sandał z Worechty,
Z trzosem srebrników i praską schedą!

Z Apostołowic jadą kowboje,
Widmowa gloria wielkich podbojów,
Eses mundury z orderów sznurem.
Goj z Ravensbrűcka trening i furman!

... Truchtem, buńczucznie w widnej przestrzeni
Cwałuje kowboj Johannes Szurman,
Zgubił swastykę i gwer zamienił
Na nową władzę za przeszłość chmurną!

Za przeszłość taką: Hitler diakon,
Kiedy Johannes rozkazy szczekał:
  - Ręce do góry, twarze do ściany,
Słowiańskie książki spalić na amen!”

... A w Sudetach drugi Szurman -
Brat, braciszek, los tak zdarzył
Esesmański nosił turban -
Dziś towarzysz, ja towarzysz!

Ja tu w Trzyńcu, a on w Suchej,
W rękach władza i on władza –
W Czechach zgoda w Polsce głucho!
Kto się nam chce przeciwstawić?

Komuniści i sekretarz?
... Wszyscy kombatanci z nami,
Fallschirmjäger aus der Kreta,
Hitlerjugend z Dupławami!

Katowice i Ostrawy?
Przeciek w Pradze, drzwi w Warszawie?
Krzyk z Cieszyna? – Już zdławiony!
Autochtoni, polska gawiedź!

„ – Ręce do góry, twarze do ściany,
słowiańskie książki spalić na amen!”

... Płonie stos książek, Adam – posążek,
Żeromski, Dziady, Szekspir i Radek,
Marks z Hviezdoslavem, Witkacy, Kaden,
Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy w czadach -
Z Wiktorem Hugo Słowacki blady ...

Patrz! ... hutnik Grzegorz pośród zgliszcz krąży,
Pięści zaciska mocarz bezsilny,
Serce spękane – w cierniach diadem,
Lamentująca łzami ballada!
... Zwykły robociarz, pszczoła zapylna
Kąsana żądłem trutnia zaprzańcy,
Biczem rozkazu i groźbą zsyłki,
Apelem śmierci, gazem straceńców -
W rachubach łotra straszna pomyłka!

Johannes Szurman, Johannes Szurman
Łzy nie obeschły z przekornej chwili !
... Zmarł hutnik Grzegorz w chałupie kurnej
W tym domku w Końskiej z Trzyńcem na milę.

Zmarł hutnik Grzegorz twój oskarżyciel,
Został dokument! Wręczam go dzisiaj
Tobie ... ostrawskim współtowarzyszom,
Którzy dla ciebie cokoły cioszą:
Gloria, gloria i Allelujah!

Tobie ... ostrawskim współtowarzyszom:
Piejowskim, Coldrom, Heskom, Misteckim
Wraz z dedykacją Gawła Zgubisza
Szczutego na śmierć w hutach trzynieckich!

Bo wasz Johannes ... urząd, potęga,
Dekret, redaktor polskiej gazety!
Ostrawskich ciuchów laur na wstęgach
Jeden z oprawców śląskich poetów!

W odwodzie Szajtar, Fencle z Morczesem,
Wojsko imć Hachy i Miemce z Frydku,
Kowbojskich duktów esy-floresy,
Memed z Karwiny i karczma z wódką.

Jest w Rzece szynkwas z miękką kanapą,
Gabineciki w trzynieckich hutach -
Usłane gniazdka przez brudne łapy -
Dla zasłużonych  w fig-mig rozróbach!

Kapelmistrzowie grają w Ostrawie,
Kapelmistrzowie grają już z Pragi
Na posiedzonkach przy czarnej kawie
Takty do marszu swoich watagów!

Suną Hilmany-Minxy, sztafeta -
Z karczem wiślańskich dziewki udojne,
Torbiel ukrytych trupów w pakietach
Z wielkich pogromów nieznanej wojny.

Jadą kowboje, rychwałdzka szkapa
chwali wędzidło i parska śliną.
Rzygnął monograf folwarczne kapo -
W bajorze pomyj płowi się świnia!

Oranienburski szyldwach kurdupel
ślady zaciera, szymla dosiada!
... Jadą kowboje, hulanek kupa.
Ostrawska preria – wysoka trawa!

Gwiazdy na niebie, lata na ziemi,
Czas w gorzkim chlebie z łzami szklanymi,
Zdrada i sprzęgło, strzały zza węgła,
Widm i upiorów zbrodnia wylęgła!

 ... Jadą kowboje z Kultoostrawy,
Z Kukluksklantowic i Dallas władza!
Na maszcie sztandar, sztandar parawan -
Spłukana czerwień osadem sadzy!

Z galicyjskich emigrów ciury,
Bartki i Maćki, Drahomirowie
W strażnym konwoju kumkają – hurrah!
Dryndziarz z dryndziarzem, żują opowieść:

„Lajkonik z Wielicki
Psyjechał do Pragi
R-znyć polskie cielicki
Na dyślu z Ostrawy !”

* * *

www.zaolzie.org